Bolesna prawda jest tak, że aby zostać geniuszem wystarczy się nim urodzić. Tylko urodzić, co to za problem. Kiedy jednak nie otrzymuje się tego zaszczytu i jedyne co mamy to przeciętna inteligencja, stosy książek i chęć samorealizacji, nie pozostaje nic innego jak... ciężka praca. Oczywiście umysłowa. Nikt nie powiedział mi nigdy, że nie mogę być mądra, jednak stykając się osobami dużo mądrzejszymi ode mnie, które z podejrzaną wręcz łatwością przyswajają to, co mnie zajmuje znaczenie więcej czasu niż im obejrzenie wszystkich sezonów Gry o Tron, po prostu popadam w kompleksy a moja ambicja cierpi i krzyczy. I dobrze, że krzyczy. Dzięki tym wewnętrznym hałasom postanowiłam, że po długim roku studiowania nadszedł czas na nadrobienie i przeczytanie tego wszystkiego, na co nie miałam czasu. Tym sposobem na moim biurku pojawiły się stosy encyklopedii, atlasów, biografii i powieści, które aż proszą się, żeby z zeszytem i długopisem przysiąść nad nimi i porobić notatki.
Zabawne jest to, że im jestem starsza, tym bardziej dostrzegam jak ważna jest wiedza, osobowość i dbanie o swój umysł. Tak, chciałabym być osobą, którą podczas obgadywania opisuje się nie tylko z wyglądu, ale także z osobowości i wiedzy.









ja nigdy nie będę geniuszem- jestem szczera :D
OdpowiedzUsuń